Joanna Majstrak na swojego Instagrama postanowiła dodać dosyć odważną sesję. Pokazała piersi?! Czy Waszym zdaniem przesadziła?

Joanna Majstrak to polska aktorka i piosenkarka. Znana jest głównie z takich seriali jak „M jak miłość”, „Barwy Szczęścia” czy „Pierwsza Miłość.” W przeszłości pozowała także na okładce
„Playboya.” Portale plotkarskie żyły także jej bliską relacją z Edwardem Linde-Lubaszenko.

 

Aktorka bardzo dużo udziela się na swoim instagramie i Facebooku, gdzie wrzuca różnego rodzaju zdjęcia. Tym razem postawiła na dosyć odważną sesję. Czy pokazała za dużo? Oceńcie sami!

 

View this post on Instagram

#photographer @robby_cyron_photography

A post shared by ᴊᴏᴀɴɴᴀ ᴍᴀᴊsᴛʀᴀᴋ (@joannamajstrak_official) on

 

Co sądzicie o zdjęciach?

 

Źródło: instagram.com

Foto: zrzut ekranu/ instagram

Jakiś czas temu, a konkretnie w 2017 roku Rosja podzieliła się w ocenie zachowania 26-letniej  przedszkolanki. Finalnie  została ona zwolniona z pracy. Wszystko przez jej zdjęcia, które udostępniała na portalu społecznościowym Instagram. Według rodziców dzieci, fotografie kobiety były zbyt wyzywające.

 

Chodzi o mieszkającą w rosyjskim Jekaterynburga Victorię Demeshkinę. Rodzice, którzy odkryli jej zdjęcia w sieci, poinformowali o sprawie dyrektora placówki.

 

Według angielskiego The Sun, rodzice twierdzili, że takie zdjęcia są nieodpowiednie dla osoby pracującej na co dzień z dziećmi, a widok przedszkolanki tak skąpo ubranej i w wyzywających pozach, może sprowadzić ich pociechy na złą drogę.

 

Dyrekcja postanowiła dać kobiecie ultimatum: albo usunie kontrowersyjne zdjęcia albo straci pracę. Demashkina fotografii nie zamierzała usunąć. W konsekwencji musi sobie dzisiaj szukać innego zajęcia.

 

Zdjęcia Rosjanki,  które tak zbulwersowały rodziców można zobaczyć tutaj:

 

https://www.instagram.com/viktoriya_demeshkina/

 

 

The Sun, gazeta.pl, Instagram
Foto: Instagram
MR

Od końca XIX wieku, kiedy zaczęto podejmować pierwsze próby przekroczenia granicy 8 tysięcy metrów, w Himalajach i Karakorum, gdzie znajduje się 14 najwyższych szczytów świata, śmierć poniosło około 800 wspinaczy.

 

Tylko nieliczne z ciał udało się zabrać z góry – większość została tam do dziś. Wiele przykrył śnieg i lód. Zdarza się, że po latach ciała znów pojawiają się na powierzchni.

 

 

Oto zdjęcie ciała Nowozelandczyka Georga Mallory’ego, który zginął w 1924 roku w czasie próby zdobycia Mount Everestu. Niewykluczone, że mu się to udało – 29 lat wcześniej, nim szczyt zdobyli Hillary i Tenzing.

 

 

Oto zwłoki Amerykanki Francys Arsentiev, która poniosła śmierć w 1998 roku w czasie wspinaczki z mężem na Mount Everest. Była pierwszą Amerykanką, która weszła na szczyt bez butli z tlenem. Zmarła w drodze powrotnej wskutek choroby wysokościowej i wywołanego przez nią obrzęku mózgu.

 

 

Podobny los przydarzył się Hennelore Schmatz. To właśnie na jej ciało natknęli się w 1980 roku Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy po pierwszym w historii zimowym wejściu na szczyt Mount Everest. Niemka zmarła niedaleko celu latem poprzedniego roku.

 

 

Kanadyjczyk Shriya Shah–Klorfine również zdobycie najwyższej góry świata przypłacił życiem. Kolejna wyprawa przykryła jego ciało narodową flagą. Podobnie stało się z ciałem Francys Arsentiev.

 

 

Za najbardziej zabójcze góry uchodzą K2 w Karakorum i Mount Everest oraz Nanga Parbat w Himalajach. Góra, która odebrała życie Tomkowi Mackiewiczowi ma już na koncie około 80 śmiertelnych ofiar.

 

 

 

Źródło, fot.: nczas.com
EM