Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz w ostrych słowach napisał o polityku, Januszu Korwin-Mikkem: „Sugerowałbym silniejsze leki”.

Mocne słowa Ziemkiewicza padły kontekście ostatniej wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego. Dotyczyła ona rusofobii Polaków. Polityk Konfederacji udzielił wywiadu w rosyjskiej telewizji i stwierdził, że w Polsce mamy rusofobię. A to dlatego, że Sejm bardzo żywo reaguje na kłamstwa prezydenta Rosji Władimira Putina o Polsce.

 

W Polsce panuje rusofobia, to jest prawda. Ale decyzja parlamentu jest głupia, nie przyłożę do niej ręki. Niektórzy Polacy po prostu nie lubią Rosjan, a inni nie lubią Rosjan, bo tak nakazuje im Bruksela albo Waszyngton i to jest problem

 

– mówił Janusz Korwin-Mikke.

 

CZYTAJ TAKŻE: Zabójca Adamowicza żąda milionów odszkodowania! Twierdzi, że został wrobiony

 

Wielu polityków nie zgadza się z Januszem Korwin-Mikkem. Między innymi Robert Winnicki wyraził swoją dezaprobatę.

 

Niektórym nie podoba się, że przyznaję (rzecz oczywistą), że w Polsce istnieje rusofobia. A jak mam to tłumaczyć? Że wszyscy Polacy zwariowali i działają tak bez żadnego powodu – czy, że wszyscy zostali przekupieni przez Waszyngton?

 

– skomentował w odpowiedzi Korwin-Mikke

 

Na te słowa zareagował Ziemkiewicz na Twitterze:

 

„Taa, po wiekach zaboru, sowieckiej okupacji, zbrodni od rzezi Pragi przez Operację Polską, Katyń po rzeź AK i Wyklętych, wobec sygnałów, że Moskwa nie uznaje polskiej suwerenności a państwowość uważa za przejściową – te obawy to irracjonalna fobia… Sugerowałbym silniejsze leki”

 

CZYTAJ TAKŻE: Wiemy na kogo zagłosuje Lech Wałęsa! Ujawnił swojego faworyta

 

Źródło: dorzeczy.pl / foto screen Youtube.com

Jak widać wspólna przeszłość to za mało by pozostawać w przyzwoitych relacjach. Kolejnym na to dowodem jest relacja na linii Janusz Korwin-Mikke- Rafał Ziemkiewicz. Od pewnego czasu iskrzy na linii popularny publicysta- politycy Konfederacji. Tym razem padły jednak bardzo mocne słowa.

 

Janusz Korwin-Mikke znany jest z tego, że wypowiada się tyleż dosadnie, co często niezbyt przemyślanie. Tym razem wziął na celownik RAZa i w rozmowie z Tomaszem Sommerem  z „Najwyższego Czasu” stwierdził, że:

 

Pana Ziemkiewicza skreśliliśmy już parę tygodni temu i dziękujemy za takie poparcie, jakiego nam udzielał w kampanii wyborczej (…) Przepraszam bardzo, ale kłamał bezczelnie, wiedząc świetnie, że kłamie. Tłumaczył, że opozycja jest nic nie warta, że na pewno nie wejdzie do Sejmu, że to jest folklor polityczny. Łgał bezczelnie na zlecenie PiS-u i traktujemy go jako sprzedajnego pismaka, a nie jako niezależnego publicystę.

 

Jak się okazało na reakcję publicysty nie przyszło nam zbyt długo czekać. Trzeba jednak przyznać, że wbił mocno szpilę nestorowi polskich wolnościowców zachowując jednak nieco więcej umiarkowania. Jak stwierdził:

 

Sprzedajnego wybaczę, choć to teoretyzowanie, w praktyce i tak nikogo na mnie nie stać. Za pismaka kogo innego kopnąłbym w d… ale wobec JKM mam dług: w końcu to rozpaczliwe odkręcanie jego ględół, gdy byłem rzecznikiem UPR, tak wyostrzyło mą inteligencję – stwierdził na swoim twitterze.

 

Jak znamy obu Panów, na tym ich spór się raczej nie zakończy…

 

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com

Ziemkiewicz (jak zwykle w formie) postanowił podzielić się opinią na temat wczorajszych wydarzeń do których doszło na Marszu Równości w Białymstoku. Znany publicysta tłumaczy, po co tak naprawdę organizowane są tego typu parady i jaki cel chce osiągnąć społeczeństwo LGBT.

 

„Jaki jest cel tych Parad Równości? Bo na pewno nie wzrost tolerancji dla mniejszości seksualnych… Tego nie osiągnie się celowo prowokując nieprzychylne reakcje… Jedno jest pewne – dla organizacji LGBT posypią się teraz granty na „walkę z nietolerancją” i o to też chodziło…” – pyta na Twitterze Łukasz Foltyna.

 

„Celem jest rozbujanie łodzi. Wygenerowanie i uskrajnienie emocji – nienawiści społeczeństwa do homo i homo do społeczeństwa. Rewolucja żywi się poczuciem krzywdy, zagrożenia i poniżenia, nie ma dla niej nic gorszego niż oparty na tolerancji spokój. Stare jak marksizm-leninizm” – wyjaśnia Ziemkiewicz.

 

 

Dziennikarz tłumaczy, iż celem propagowania tego typu parad jest konflikt pomiędzy dwoma środowiskami i próba wzniecenia rewolucji w Polsce. ‚Rewolucja żywi się poczuciem krzywdy, zagrożenia i poniżenia”. Zgadzacie się?

 

Fot.: YouTube – Telewizja Republika
EM