Niestety przekazujemy Państwu kolejne smutne doniesienia związane ze światem filmowym. Zmarł bowiem kolejny znany aktor, który występował w filmach uznawanych przez wielu już za legendarne. Zobaczyć można było go także w popularnym serialu „Gra o tron”. Ta wiadomość może być smutna więc dla sporego grona fanów różnorakich filmów, przy których kręceniu zmarły brał udział. O śmierci aktora poinformował m.in. portal rmf24.pl.

 

Jak podają media na świecie, zmarł pochodzący ze Szwecji popularny aktor Max von Sydow. Jego śmierć nastąpiła w domu aktora na terenie Francji. Gwiazdor filmowy w kwietniu skończyłby 91 lat.

 

Urodzony w szwedzkim Lund, 10 kwietnia 1929 roku Max von Sydow, przeniósł się do miejscowości Malmoe w latach 50-tych ubiegłego wieku. Tam poznał reżysera Ingmara Bergmana, który z pewnością przyczynił się do rozwoju i poszerzenia popularności aktora, ponieważ ten wystąpił w jego filmach, a wśród nich znalazła się też „Siódma pieczęć”, w której Von Sydow zagrał rolę rycerza. Szczególnie popularna stała się scena, w której gra on w szachy ze śmiercią.

 

Dużą popularność, aktor zyskał dzięki roli Jezusa Chrystusa w filmie „Opowieści wszech czasów” z 1965 roku. Grał też jednak w innych znanych produkcjach takich jak „Egzorcysta”, w którym wcielił się w rolę księdza, w „Diuna”, „Hannah i jej siostry” czy również popularnych w latach 80-tych filmach „Conan Barbarzyńca” oraz „Flash Gordon”. Miał więc okazję współpracować ze znanymi reżyserami podczas swojej aktorskiej kariery.

 

 

Max von Sydow nominowany był dwukrotnie do Oscara. W 1987 roku został wyróżniony w ten sposób za „Pelle zwycięzcę”, a także w 2012 roku za „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”.

 

W ostatnim czasie wystąpił m.in. we wspomnianej już „Grze o tron”, jak również w „Raporcie mniejszości”, „Robin Hoodzie”, „Wyspie tajemnic” czy głośnej produkcji „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”.

 

Ciekawostką z życia zmarłego aktora jest fakt, że utracił on obywatelstwo szwedzkie, kiedy przeniósł się do Francji. Miało to miejsce w 2002 roku. Prywatnie był on mężem francuskiej producentki filmowej Catheriny Brelet, którą poślubił w 1997 roku.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Pixnio.com ; Wikimedia Commons ; Flickr

Śmierć przychodzi u wielu ludzi często nagle i w zaskakujący sposób. Do szczególnych można jednak zaliczyć sytuację, kiedy kres ziemskiej egzystencji napotyka człowieka w trakcie występowania przed kamerami. Tak też było w przypadku tego mężczyzny. Dla wielu intrygujących jest to, na jaki temat akurat wypowiadał się zmarły.

 

Mężczyzna, o którym mowa to Irakijczyk, która w rozmowie ze stacją telewizyjną Alsumaria TV, wypowiadał się na temat niskiego poziomu życia w Iraku. Dziennikarz napotkał go bowiem, kiedy ten przybył do szpitala i chciał uzyskać medyczną pomoc.

 

Zdenerwowany mówił o tym, że wielu ludzi jest zmęczonych i bez pracy. Ewidentnie poruszony wypowiadał się on w negatywny sposób o tym jak wygląda stan egzystencji sporej liczby osób w jego ojczyźnie.

 

W pewnym momencie rozmówca ekipy telewizyjnej złapał za ręce stojącego obok lekarza i usunął się na ziemię. Niestety miał on bardzo szybko umrzeć. Według medialnych doniesień, powodem zgonu był w jego przypadku zawał serca.

 

UWAGA! Na nagraniu zarejestrowano umierającego człowieka. Materiał może być więc nieodpowiedni dla szczególnie wrażliwych czytelników oraz osób poniżej 18. roku życia.

 

حجي يسقط في المستشفى أمام كاميرا #ناس_ناس وهو يطلق صرخة وجع!

حجي يسقط في المستشفى أمام كاميرا #ناس_و_ناس وهو يطلق صرخة وجع!

Gepostet von ‎Alsumaria TV قناة السومرية‎ am Dienstag, 18. Februar 2020

 

 

 

Źródło: Facebook/@AlsumariaChannel

Fot.: Pixabay ; Pexels

 

 

Niestety po raz kolejny przekazać musimy Państwu smutne informacje. W tragicznych okolicznościach życie stracił człowiek, który z dziennikarstwem w Polsce związany był od wielu lat. O tragedii poinformowano za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Wpis, w którym poinformowano o śmierci 56-letniego dziennikarza przekazał serwis 24Kurier.pl, należący do gazety Kurier Szczeciński, której to właśnie redaktorem naczelnym był od 2010 roku zmarły Tomasz Kowalczyk.

 

– Z wielkim żalem informujemy, że nie żyje Tomasz Kowalczyk– Redaktor Naczelny i Prezes Zarządu „Kuriera Szczecińskiego”. Straciliśmy wspaniałego Szefa, Kolegę, Przyjaciela

– przekazano za pośrednictwem Facebooka. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Tomasz Kowalczyk związany był z „Kurierem Szczecińskim” od około 30 lat.

 

Dokładne okoliczności wypadku, w którym zginął redaktor, wyjaśniają funkcjonariusze policji. Jak podaje portal doRzeczy.pl, 56-latek stracił panowanie nad kierownicą, gdy w środowy wieczór poruszał się samochodem osobowym. W pewnym momencie auto uderzyło w drzewo, a Tomaszowi Kowalczykowi nie udało się uratować życia, pomimo prowadzonej reanimacji.

 

Z wielkim żalem informujemy, że nie żyje Tomasz Kowalczyk – Redaktor Naczelny i Prezes Zarządu „Kuriera Szczecińskiego”….

Gepostet von 24Kurier.pl – serwis gazety Kurier Szczeciński am Donnerstag, 6. Februar 2020

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Facebook/@KurierSzczecinski

Fot.: Wikimedia Commons

 

Zmarł znany, amerykański aktor. Widzowie mogli podziwiać go m.in. w filmie „Ojciec chrzestny II”. Miał 86 lat. 

W czwartek wieczorem zmarł – Danny Aiello, znany amerykański aktor. Znany był m.in z takich filmów jak: „Leon Zawodowiec”, „Rób, co należy” i „Ojciec chrzestny II.” O jego śmierci poinformował pełnomocnik rodziny Aiello. Aktor zmarł przez nagłą infekcję, najprawdopodobniej po otrzymaniu zastrzyku.

 

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że Danny Aiello, najdroższy mąż, ojciec, dziadek, aktor i muzyk zmarł w nocy po krótkiej chorobie. Rodzina prosi o uszanowanie prywatności w tym czasie.

-napisał pełnomocnik rodziny.

 

Danny Aiello miał 86 lat.

 

Źródło: Radio Zet

Foto: archiwum

We wtorkowy wieczór w Warszawie zmarł popularyzator nauki, który prowadził popularny niegdyś program na antenie Telewizji Polskiej. Informację o śmierci Adama Słodowego podawaną w dniu dzisiejszym przez media, potwierdzili w rozmowie z dziennikarzami członkowie jego rodziny.

 

Popularność Adamowi Słodowemu zapewnił program prowadzony przez niego i nadawany na ekranach telewizji w latach 1959-1983. „Zrób to sam” miało łącznie ponad 500 odcinków. W ich trakcie, Adam Słodowy potrafił, swoim stylem prezentacji i mowy, zainteresować zarówno młodszych, jak i starszych widzów tym jak wykonać różnorakie przedmioty. Proces ich stworzenia przedstawiał on krok po kroku i posługiwał się przy tym charakterystycznym wskaźnikiem. Program był częścią czwartkowego „Ekranu z bratkiem”, a w późniejszym czasie słynnego emitowanego w niedzielę „Teleranka”.

 

Był on również autorem dobranocki „Pomysłowy Dobromir”, a także jej kontynuacji- „Pomysłowy wnuczek”. Pisał także książki, wśród których znalazła się ta zatytułowana „Lubię majsterkować”. Jej łączny nakład to ponad pięćset tysięcy egzemplarzy. Pozycja mogła poszczycić się przetłumaczeniem na wiele języków obcych.

 

 

Adam Słodowy urodził się w Czarnkowie w dniu 3 grudnia 1923 roku. Pracę w telewizji rozpoczął on w roku 1959, na początku jednak zaczynał swoją karierę jako konstruktor urządzeń scenotechnicznych. W późniejszym czasie zajmował stanowisko redaktora Naczelnej Redakcji Programów Oświatowych i Dziecięcych TVP (1961-1978).

 

Karierę telewizyjną znany majsterkowicz zakończył w 1983 roku i przeszedł na Emeryturę. W ostatnich latach przyznawał, że ze względu na swój podeszły wiek nie udziela wywiadów.

 

Adam Słodowy zmarł we wtorek wieczorem w wieku 96 lat. Tydzień wcześniej miał trafić do szpitala niedługo po swoich urodzinach.

 

 

Źródło: rmf24.pl ; tvp.info ; o2.pl ; YouTube/Castorama Polska ; YouTube/HauAs

Fot.: Wikimedia Commons

Niedawno Polskę obiegła bardzo smutna wiadomość. Zmarł bowiem znany podróżnik, rekordzista świata, człowiek o wielu pasjach. Miał zaledwie 64 lata. 

23 listopada zmarł znany podróżnik, rekordzista świata i człowiek o wielu pasjach – Romuald Koperski. Był człowiekiem, który nigdy nie bał się ryzykować przez co wielokrotnie cudem uniknął śmierci. Podróżował po całym świecie, ośmiokrotnie przejechał przez Syberię samochodem, napisał także wiele książek.

 

Jednak nie samymi podróżami człowiek żyje. Koperski był również pianistą. Grał przez… 103 godziny i 8 sekund – ustanawiając przy tym rekord Guinnessa.

 

Kilka lat temu wyruszył także w samotną podróż. Przepłynął łodzią wiosłową przez Atlantyk. Nie bał się również przelecieć zabytkowym samolotem z Warszawy do Tokio. Założył też fundację, która miała poprawić wizerunek Rosji w Polsce i Polski w Rosji.

 

Koperski zmarł w sobotę. Miał 64 lat. Nie wiadomo na co zmarł.

 

Dwie godziny temu na jego prywatnym koncie na Facebooku pojawił się ostatni wpis:

"Na pamiątkę tego, co było"Dnia 23 listopada 2019 odszedł w ostatnią podróż mój ukochany mąż Romuald Koperski….

Gepostet von Romuald Koperski am Montag, 25. November 2019

 

Koperskiego żegnają ludzie z całego świata.

 

Źródło: popularne.pl, Facebook.com

Foto: archiwum

Ta wiadomość chyba zaskoczyła wszystkich. Nie żyje Michał Szpak. Znany reporter. 

Ta wiadomość chyba zaskoczyła wszystkich. Nie żyje Michał Szpak. Był znanym reporterem Polsat News, ale także działaczem koszykarskiej drużyny Stelmet Enea BC Zielona Góra.

 

Zmarł w nocy z 1 na 2 listopada. Taka smutną wiadomość umieścił klub Stelmet Enea BC Zielona Góra za pośrednictwem Facebooka.

 

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że nasz dobry kolega i wieloletni pracownik klubu, Michał Szpak zmarł w nocy z 1 na 2 listopada.

-napisano.

 

Bez jego nieocenionej pracy, nasz klub nie byłby w stanie wspiąć się i utrzymać przez wiele lat na wyżynach europejskiej koszykówki. Cała koszykarska rodzina Stelmetu Enei BC Zielona Góra jest pogrążona w smutku i żałobie.

-możemy przeczytać na stronie klubu.

 

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że nasz dobry kolega i wieloletni pracownik klubu, Michał Szpak zmarł w nocy z 1 na 2 listopada.http://www.basketzg.pl/news/michal-szpak-nie-zyje

Gepostet von Stelmet Enea BC Zielona Góra am Samstag, 2. November 2019

Źródło: Facebook.com, plotek.pl

Foto: archiwum

Dziś po południu w jednym z warszawskich szpitali po walce z rakiem trzustki zmarł Kornel Morawiecki. Syn – premier Mateusz Morawiecki zdradził jak brzmiały ostatnie słowa. 

Dziś po południu w wieku 78 lat do domu Pana odszedł Kornel Morawiecki, który od niedawna zmagał się rakiem trzustki.

 

Jeszcze w piątek prezydent – Andrzej Duda nadał Kornelowi Morawieckiemu Order Orła Białego jako uznanie za zasługi na rzecz zmian demokratycznych w Polsce.

 

Jedne z ostatnich słów, które wypowiedział były takie, żeby cały czas myśleć o Polsce i żeby wypracowywać zgodę narodową. To była od dawna taka jego myśl, którą starał się promować.

-zdradził premier Mateusz Morawiecki.

 

Po latach 80. donieśliśmy Polskę do naszych dni. Niesiemy Ciebie Polsko, jak żagiew, jak płomienie, gdzie cię doniesiemy?

-powiedział Kornel Morawiecki podczas pierwszego posiedzenia sejmu VIII kadencji 12 listopada 2015 roku.

 

Przypominamy jego poruszającą wypowiedź:

 

Źródło: nczas.com

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

W wieku 82 lat zmarł Ferdinand Piëch, twórca potęgi marki Volkswagen, prezes firmy w latach 1993-2002 oraz szef rady nadzorczej Volkswagen AG od 2002 do 2015 roku. Wcześniej pracował m.in. dla Porsche oraz Audi.

 

Za czasów szefostwa Piëcha w Volkswagenie przypada największy rozwój tego koncernu. To właśnie po 1993 roku włączono w jego skład takie firmy jak: Seat, Škoda Auto, a także Lamborghini, Bentley i Bugatti.

 

W 2015 roku, Ferdinand Piëch ogłosił rezygnację ze wszystkich funkcji w Volkswagenie ze względu na konflikt Martinem Winterkornem, który był obecnym szefem koncernu.

 

Piëch był wielkim pasjonatem motoryzacji oraz bez dwóch zdań jednym z najważniejszych ludzi w historii Volkswagena. To głównie dzięki niemu, koncern obrósł w taką potęgę.

 

Źródło: wprost.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com