Wstrzymano obrady parlamentu, by mógł nakarmić dziecko. Jego partner był zajęty [FOTO]

Do niecodziennej sytuacji doszło w nowozelandzkim parlamencie. Poseł Tamati Coffey poprosił salę o ciszę, gdyż musiał nakarmić swoje półroczne dziecko. Usiadł z nim na fotelu spikera, czyli prowadzącego obrazy, którym jednak nie jest.

 

Dlaczego dzieckiem nie mogła zająć się żona Coffeya? Polityk jest innej orientacji i 6-cio miesięczne dziecko wychowuje ze swoim partnerem Timem Smithem. Z racji, że „ukochany” parlamentarzysty był w tym czasie zajęty, polityk zabrał małego Tutanekaia ze sobą na salę obrad.

 

Kiedy musiał nakarmić chłopca zasiadł na fotelu spikera i poprosił kolegów na sali plenarnej o ciszę. Koledzy posłowie uszanowali tę prośbę, a małego Tutanekaia uznano najmłodszym VIPem obrad.

 

Rzeczywisty spiker Trevor Mallard skomentował sprawę na swoim Twitterze. „Zwykle z miejsca spikera korzystają jedynie członkowie prezydium, jednak dziś dzieliłem je z pewnym VIP-em”. Następnie polityk pogratulował „parze” najmłodszego członka ich „rodziny”.

 

 

To jednak nic nadzwyczajnego w nowozelandzkim parlamencie. Cytowany powyżej spiker jest znany z miłości do dzieci. To właśnie on dopasował obowiązujące w polityce prawo, które umożliwia zabieranie dzieci do pracy przez posłów.

 

źródło: mamadu.pl, Twitter.com.