Wzruszający list Otylii Jędrzejczak do zmarłego brata. „Tamtego dnia skończyło się moje życie”

Tragiczny wypadek brata Otylii Jędrzejczak zmienił jej życie o trzysta sześćdziesiąt stopni. W liście do zmarłego Szymona Otylia pisze, że tamtego dnia skończyło się jej życie.

Całość listu pojawiła się w biografii Otylii Jędrzejczak pt. „Otylia. Moja historia”, która miała premierę 27 listopada. Otylia opisuje historię swojego życia od śmierci brata, co się dla niej zmieniło i jakie towarzyszyły jej uczucia.

„Tamtego dnia skończyło się moje życie. Teraz muszę się nauczyć żyć od nowa. Zastanawiam się czasem, czy chciałbyś, bym dalej pływała, bo czy sama bym chciała – nie wiem. Czasem jestem pewna, że tak, czasem jednak się zastanawiam. To cały mój świat. Całe dotychczasowe życie spędziłam w basenie, zresztą tak samo jak Ty. Chciałabym udowodnić sobie i wszystkim, że potrafię zrobić to też jakby dla Ciebie. Tak jak mi się wydaje, zawsze byłeś ze mnie dumny. Taką mam nadzieję, tak czułam. Cieszyłeś się, jak wygrywałam, i podnosiłeś mnie na duchu, jak było mi ciężko. Byłeś przy mnie i mam nadzieję, że w jakimś sensie będziesz nadal. Wiem, że będziesz nad nami czuwał. Tak to sobie tłumaczę” – napisała Otylia Jędrzejczak.

 

CZYTAJ TAKŻE: PILNE! Ataka nożownika w Londynie (WIDEO)

 

„Byliśmy podobni, teraz to wyraźnie dostrzegam. Zawsze gdy ktoś zwracał nam na to uwagę, to mówiliśmy: „Nie, e tam”. Ale jesteśmy. Jesteśmy jak jedna całość i tą całością już pozostaniemy. Brakuje mi Ciebie. Jak mam sobie wybaczyć? Nie ma takiej możliwości. Wiem jedno: że gdyby nie rodzice, zginęłabym. Postaram się, postaram – powtarzam to cały czas. Co dalej będzie, nie wiem. Czy będę pływać?” – wspomniała Otylia.

 

Internauci oburzyli się, że Otylia dzieli się takimi intymnymi szczegółami ze swojego życia i publikuje je w książce, która jest dostępna dla wszystkich. A ty co o tym myślisz? Moze książka to dla niej rodzaj terapii?

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl / foto Facebook.com