Znany polski piłkarz złamał przepisy związane z koronawirusem. Zareagowała policja!

Adrian Mierzejewski, znany 33 letni aktualnie były reprezentant Polski, to niezwykle utalentowany piłkarz. Jeszcze 3 lata temu jego transfer do Tureckiego Trabzonsporu był rekordem wszech czasów Ekstraklasy, a dosyć niedawno mówiło się o powołaniu go do reprezentacji Polski. 

 

 

Adrian jest aktualnie kluczowym piłkarzem chińskiego Chongqing Lifan, występującego na najwyższym szczeblu rozgrywek w tym kraju. Oczywiście w momencie wybuchu epidemii koronawirusa w Państwie Środka, Mierzejewski powrócił do swojej ojczyzny, lecz jak wiemy nie mógł zbyt długo odpocząć od tematu zarazy, bowiem w Europie pojawiło się jeszcze większe ognisko choroby COVID-19 aniżeli w Chinach.

 

 

W czasie kwarantanny i zakazu opuszczania domów poza szczególnymi przypadkami, sytuacja sportowców jest niezwykle ciężka. Nie każdy bowiem posiada odpowiednie warunki do treningu w domu czy na podwórku. O jednym z takich przypadków pisaliśmy wczoraj. Bardzo mocnego wywiadu dla Onetu udzielił polski kulomiot Michał Haratyk, który odpowiedzialnością za brak możliwości treningu obarczył polskie władze. O tym TUTAJ.

 

 

Adrian Mierzejewski, dając nie zbyt dobry przykład dla młodszego pokolenia, postanowił wyjść z domu i udał się na boisko piłkarskie w Olsztynie gdzie aktualnie przebywa.

Choć dla siebie i otoczenia nie sprawiał zagrożenia bowiem nie było nikogo innego na obiekcie, to sami wiemy, że dla zasady powinniśmy pozostać w domach mimo pięknej pogody. Do tego nawołuje też większość sportowców. Adrian jednak zbyt długo nie poćwiczył, bowiem gdy któryś z mieszkańców z okolicy boiska spostrzegł go, to postanowił wezwać policję.

Ta zjawiła się na miejscu i po krótkiej rozmowie upomniała piłkarza i nakazała mu wrócić do domu. Potwierdził to sam Mierzejewski, który chciał poczuć piłkę, gdyż zapewne niedługo powróci do gry liga chińska, w której występuje na co dzień.

 

 

 

 

Źródło:

twitter/@adrianmierzej86

sport.pl

Fot.: Pexels